• Wpisów: 378
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 19:06
  • Licznik odwiedzin: 37 788 / 2612 dni
 
wiosennaa
 

(oczami Ewy)
Właśnie Kasia przypomniała mi o nieszczęsnej wczorajszej akcji. Momentalnie mi się przypomniała scena i mój strach.Po moich policzkach już lały się łzy. Harry przytulił mnie do siebie i wtedy rozpłakałam się bardziej.
-Powiedzieć im?-szepnął mój ukochany. Nie odpowiedziałam. Usiadłam spokojnie,szlochając. Wzięłam głęboki wdech.
-Chyba zostałam.. zgwałcona..-wydukałam,a ostatnie słowo powiedziałam szeptem.
-Co!?-krzyknęła Kasia z Niallem.
-Kto to zrobił?-dopytywał Niall.
-Nie wiemy.-odpowiedział Harry.-Ale go zabiję.
-Jesteśmy z tobą.-przytuliła mnie Kasia.
-Dziękuję.-ale to i tak mnie nie pocieszyło,przecież to zostaje rana na całe życie.Taki ból,nie dość że ja będę cierpieć to i Harry.

(oczami Darii)
Dochodziła już 21.Postanowiliśmy wrócić do domu. Weszliśmy do niego roześmiani. W salonie było słychać telewizor,a w kuchni jakieś rozmowy. Udaliśmy się do salonu w którym siedział Niall,Liam,Louis i Harry.
-Hej.-powiedzieliśmy.
-No cześć.-krzyknęli.
-Zdążyliście na kolacje.-zaśmiał się Niall.
-Długo jeszcze?-krzyknął Louis.
-Jak nie przestaniecie marudzić i marudzić to nie dostaniecie nic.-wychyliła się z jadalni Paulina.
-Gdzie Ewa?Kasia?Doniya?-zapytałam.
-W kuchni prócz Ewy.-odpowiedział Harry.
-W pokoju jest u siebie.-oznajmił Niall.
-Gotowe!-krzyknęła Doniya z jadalni.Jak się poderwali to tylko kurz po sobie zostawili. Harry nadal siedział na kanapie patrząc na telefon.
-Idziemy jeść?-zapytał Krzysiek.
-Zaraz przyjdę.-pocałował go w policzek,a on poszedł do jadali. Usiadłam koło Harrego.
-Co jest?
-A co ma być?
-Smutny jesteś?Nie jesteś przy Ewie?
-Chce pobyć sama...
-Harry i ty jej na to pozwoliłeś?
-Musiałem..
-Coś między wami nie tak?
-Nie.Tylko ta wczorajsza akcja..
-Właśnie co się dokładnie stało?-popatrzyłam na Harrego,który już płakał. Opowiedział mi wszystko. To co usłyszałam przeraziłam się. Ewa zgwałcona?To jakiś żart?Kto to mógł zrobić?Powiedziałam Harremu,by do niej poszedł i z nią był.Od razu posłuchał i poszedł do ich pokoju,a ja skierowałam się do jadalni,gdzie wszyscy jedli pizzę,którą zrobiły dziewczyny.Przy stole była bardzo miła atmosfera.Niestety musiała być zepsuta.Ktoś wszedł do domu trzaskając tak drzwi,że poczułam jakby miał się dom zawalić.

(oczami Kasi)
Ktoś wszedł do domu z wielkim hukiem.Domyśliłam się kto to był.Od razu wstałam od stołu i weszłam do holu,gdzie stał Zayn.Płakał cały czas.Wyglądał jakby chciał kogoś zabić.W oczach od razu pojawiły mi się łzy.
-Zayn..-szepnęłam.
-Nie mów do mnie!-pogroził palcem.
-Stary co jest?-spojrzał na niego Louis.
-Odchodzę!
-Co?!-usłyszałam wszystkich.
-Nie możesz.-powiedział Niall.
-Mogę,zabronisz mi?Nie dość,że straciłem przyjaciela to jeszcze dziewczynę.
-To nie jest jej wina.-wyjaśnił Liam.
-Nie chce was znać.Nie wiem jak ty siostra z nim możesz być.
-Zayn ja to zrozumiałam, nie to co ty.-odpowiedziała mu Doniya. Miała rację. Zayn zawsze wszystko bierze do serca i podchodzi zbyt pochopnie do pewnych spraw.
-Podjąłem decyzję. Odchodzę!
-Zwariowałeś!-krzyknął Lou.
-Nie zwariowałem,nie będę mieszkać pod jednym dachem z kimś kto jest z moją siostrą,a całuję moją dziewczynę.
-Ale to nie zbrodnia...- przeciągnął Niall.
-Dajcie mi spokój..ma dość.-kierował się w stronę schodów. Niestety zanim to zrobił wybiegłam z domu trzaskając drzwiami. Na dworze było strasznie zimno i padał deszcz. Było mi wszystko jedno. Biegłam przed siebie. Kręciło mi się w głowie,czułam że zaraz upadnę. Po chwili poczułam pchnięcie,pisk i ciszę.


_______________________________________
Aloha !
przepraszam was że tak długo zwlekałam z dodaniem rozdziału ale niestety raz został "przypadkiem" usunięty z mojego laptopa a później ciężko było mi zdobyć motywacje do napisania go! Niestety wydaje mi się, że pierwsza wersja była lepsza lecz już jej nie odzyskam więc nie ma co płakać... wyszło jak wyszło. no to do napisania ;)

Bajo ; **

xoxo

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego