• Wpisów: 378
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 19:06
  • Licznik odwiedzin: 37 788 / 2612 dni
 
wiosennaa
 
(oczami Ewy)
Usłyszałam jak ktoś coś zbił w kuchni. Przecież Niall wyszedł z Zaynem, Doniyą,Louisem i Pauliną na zakupy.Daria z Krzyśkiem poszli do kina i centrum,a Harry się kąpał.Czyli w domu została jeszcze Kasia i Liam oprócz mnie i Harrego. Zeszłam na dół kierują się do kuchni:
-Kto się rozbija?-weszłam do niej i ten widok mnie zaszokował.Aż się poślizgnęłam na rozlanym mleku i wywaliłam na podłogę z głośnym hukiem. Kasia z Liamem się całowali!?To był szok!
-Ewa!-prawie,że krzyknęła Kasia.-To nie to co myślisz.
-Ja nie myślę...mnie boli noga!-popatrzyłam na nią domagając się wyjaśnień.
-Co tu się dzieje?!-do kuchni wbiegł Harry podnosząc mnie.
-Proszę o wyjaśnienia?-spojrzałam na Liama trzymając się Harrego.
-To był wypadek.-wyjaśnił.
-Wypadek?No przepraszam całowanie zajętej dziewczyny to wypadek?
-Ewa proszę...-popatrzyła na mnie Kasia.
-Mogę wiedzieć co się stało?Czemu mleko jest rozlane?Czemu Ewa leżała?I jaki pocałunek?-zmieszany był Harry.
-To moja wina.-po policzkach Kasi spłynęły łzy.
-Liam?-popatrzyłam na niego.
-Moja wina!Ja ją pocałowałem,bo ją kocham!I przeze mnie to rozlane mleko...-wyjaśnił. W trakcie wypowiedzi Liama usłyszałam jak ktoś chyba wszedł do domu,ale nie przejęłam się tym. A chyba powinnam,bo odwróciłam głowę i za mną stał zapłakany Zayn.
-Zayn..-szepnęłam.
-Pocałowałeś ją?-zapytał przez zaciśnięte zęby.
-Zayn..przepraszam.-wyszeptał Liam.
-Przepraszasz,za co!-podszedł do niego.-Masz moją siostrę!-złapał go za koszulę.
-Zayn błagam.-spojrzała na niego Kasia.
-Jak mogłeś,byłeś moim przyjacielem i pocałowałeś moją dziewczynę.-szarpnął ją.
-Chłopaki przestańcie.-rozdzielił ich Harry.
-Nienawidzę cię.-wybiegł mulat z kuchni,a po chwili z domu bo usłyszałam trzaskanie drzwiami. Liam wyszedł z Harrym,a Kasia usiadła na podłodze w kuchni płacząc.Podeszłam do niej przytulając ją.
-Ewa uwierz mi ja tego nie chciałam,on sam..-wydukała.
-Wierzę ci,ale przyznaj nadal coś do niego masz?
-Chyba..-pokręciłam głową.
-Powiedziałaś,że jesteś pewna Zayna.
-Kłamałam.
-Co!?Żartujesz?
-Nie..-schowała głowę między kolana.
-Teraz się zastanów czy chcesz skrzywdzić Zayna,który robi wszystko dla ciebie,czy Liama który jest z siostrą Zayna i niby cię kocha..-wyszłam z kuchni kierując się w stronę mojego pokoju.

(oczami Darii)
Była już 12.Z Krzyśkiem wybraliśmy się do centrum Londynu na małe zakupy i do kina oraz obiad.Było mi z nim wspaniale z resztą jak zawsze.Po zakupach poszliśmy na obiad do chińskiej restauracji.
-Jak ci się podoba Londyn?
-Widziałem sklepy a nie Londyn.
-Ej.-kopnęłam go.
-Żartuję z tobą wszystko jest świetne.Mam nadzieję,że ty i Niall?
-Zakończony rozdział,wyjaśniliśmy sobie wszystko jesteśmy przyjaciółmi.
-Mam nadzieję.-przytulił mnie.
-Nie ufasz mi?-spojrzałam w jego oczy.
-Oczywiście,że ci ufam.-pocałował mnie w czoło.
-No ja myślę.
-No no ty myślisz.
-Głupi.-odepchnęłam go.
-Żartowałem chodź tu kochanie.-przytulił mnie całując.Zabraliśmy się za obiad,który podał po kilku minutach kelner.Po obiedzie ruszyliśmy do kina na komedie romantyczną.

(oczami Kasi)
To co się dziś stało?Nie mogłam w to uwierzyć.Siedziałam w naszym pokoju pod oknem i płakałam.Modliłam się,żeby Zayn przyszedł i mi wybaczył oraz Liamowi.Nie chcę ich poróżnić.Są przyjaciółmi.
Usłyszałam,że drzwi do pokoju się otworzyły.Przy mnie zjawił się Harry.
-Nie płacz,wyjaśnicie sobie całą trójką to.-usiadł koło mnie.
-Nie sądzę,przeze mnie Zayna i Liam się pokłócili..
-Ej..nie obwiniaj się.
-Ale Harry to prawda.
-A powiedzieli ci to?
-Nie..
-No więc właśnie.Więc głowa do góry i chodź do nas.-podał mi rękę,żebym wstała.Uśmiechnęłam się lekko i podałam mu dłoń.Ruszyliśmy oboje do salonu,gdzie była Ewa z Niallem. Przysiadłam się do nich patrząc na Ewę.Złapała mnie za rękę:
-Jestem z tobą.-rzuciłam jej się w ramiona płacząc.
-Nie beczeć,bo ja się popłaczę.-dołączył się do nas Niall.
-Ej bo udusicie moją dziewczynę.
-A właśnie?-oderwałam się od Ewy.-Co się wczoraj stało?-spojrzałam na nią,po czym na jej twarzy pojawił się smutek i zaczęły lać się łzy.
____________________

Nie było zbyt duże zadymy bo.... w sumie nie wiem czemu :D ale od następnego zacznie się dopiero ;D

  •  
  • Pozostało 1000 znaków
Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego